Wywiad z Panią Renatą Piątkowską, autorką książek dla dzieci


Wywiad został przeprowadzony przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Białymstoku po spotkaniu z autorką, które odbyło się 3 października 2017r. Spotkanie z Renatą Piątkowską odbywało sie w ramach projektu "Podlaskie Spotkania z Pisarzami" autorstwa białostockiego odddziału TNBSP (w partnerstwie z Centrum Edukacji Nauczycieli w Białymstoku),  finansowanego ze środków Urzędu Miasta w Białymstoku.

1.Proszę nam powiedzieć, jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem książek?

Przed laty mieszkałam wraz z rodziną za granicą. Miałam dwójkę małych dzieci, które  domagały się, żeby im czytać przed snem, lub w ciągu dnia, kiedy były już zmęczone zabawą. Nie miałam dostępu do polskich książek, a wtedy nie było jeszcze Internetu.  Musiałam   sobie radzić sama. Zaczęłam więc pisać dla nich krótkie, zabawne opowiadania. Moim dzieciom bardzo się spodobały. Po powrocie do Polski opracowałam je, poprawiłam i wysłałam do wydawnictwa z prośbą o ocenę i z nadzieją na współpracę. Wydawnictwo zareagowało entuzjastycznie i tak powstała moja pierwsza książka.

2. Ile książek Pani dotychczas napisała?

Napisałam 32 książki, ponadto w wielu zbiorach znaleźć można moje teksty. Na przykład jest książka "12 wyjątkowych postaci", do której teksty napisało dwunastu autorów, jest wśród nich również moje opowiadanie poświęcone Janinie Ochojskiej. Sporo jest takich antologii, w których przewijają się moje utwory.

3. Skąd Pani czerpie inspiracje do pisania?

Różnie to bywa, nie ma jednej reguły.  Na przykład kiedy napisałam książki o kotach, i o psach, to dzieci zaczęły zadawać mi na spotkaniach pytania, dlaczego nie napisałam jeszcze  książki o koniach, skoro od wielu lat jeżdżę konno i kocham te wielkie, mądre zwierzęta. Ta uwaga dzieci była dla mnie wskazówką i inspiracją, w wyniku której,  powstał zbiór opowiadań o koniach, pt.,, Zbój”. Nieraz samo życie przynosi pomysły  na książki. Bywa tak, że ktoś opowie jakąś wyjątkową historię, w rozmowie padnie czyjeś nazwisko, a ja potem nie mogę przestać o tym myśleć. W wyobraźni powoli rodzi się fabuła, widzę postaci moich bohaterów, niemalże słyszę ich dialogi. Zaczynam gromadzić materiał, sprawdzam różne fakty i siadam do pisania. Tak właśnie powstała książka o Irenie Sendlerowej, którą gorąco Wam polecam.

4. Która z napisanych książek jest Pani ulubioną?

Chyba nie mam takiej jednej, ulubionej.  Natomiast często jest tak, że książka, nad którą w danej chwili pracuję, wydaje mi się być tą najlepszą, najbardziej dopracowaną.  Potem, kiedy ją już skończę, kiedy zostanie wydana i stoi na półce, to dochodzę do wniosku, że chyba jednak ta następna, którą napiszę będzie taka naj, naj!  Natomiast jeśli chodzi o moją najbardziej docenioną i nagrodzoną książkę, to jest to książka "Wszystkie moje mamy".

5. Czy Pani ciągle coś pisze, czy może Pani bierze urlop po napisaniu książki?

Ciągle piszę, gdyż wydawnictwa i czytelnicy oczekują nowych książek. Aczkolwiek po skończeniu jednej książki robię sobie krótką przerwę. Muszę przez chwilę odpocząć, zostawić za sobą tematy poruszone w dopiero co napisanej książce i stworzyć w głowie przestrzeń do następnych opowieści.

6. Co Panią skłoniło do pisania o prawach dziecka?

Do napisania tego tekstu skłonił mnie Pan Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, który jednocześnie jest Kanclerzem Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu. Pan Marek Michalak miał takie życzenie, żeby powstała książka o prawach dziecka. Uważał, że to jest bardzo ważne i potrzebne. Miał oczywiście rację. Książkę tę napisałam wspólnie z Anną Czerwińską-Rydel, każda z nas napisała po osiem opowiadań. Tak powstała książka  „Moje prawa ważna sprawa”.

7. Gdzie jest Pani ulubione miejsce, w którym Pani lubi przebywać?

Mój dom jest takim miejscem. Mieszkam w górach,  z okien mam piękny widok na pobliski las. Czasem tuż za płotem pojawia się sarna, lis lub zając. Jest cicho. Teraz jesienią, rosnące wokół domu drzewa, przybrały piękne barwy. Mienią się złotem i czerwienią. To jest mój azyl. Tam czuję się bezpiecznie.  

8. Gdyby Pani mogła spełnić jedno swoje życzenie, byłoby to…

Nic nie robić przez cały dzień, leżeć pod kocykiem, czytać książki i pić herbatkę z sokiem malinowym.

9. Jaką radę dałaby Pani tym opornym czytelnikom, którzy stronią od książki?

Żeby sięgnęli po taką książkę, która ich zachwyci, zaczaruje, złapie za gardło, albo rozśmieszy do łez. Są takie książki. Szukajcie ich.

Rozmawiały: Maja Barszczewska kl. 5a, Julia Kuc kl. 5a, Paweł Krawczuk kl. 6b, Natalia Ziniuk kl. 6a

Opiekun: Jolanta Kosobko, nauczyciel bibliotekarz Szkoły Podstawowej nr 2 im. Księdza Jana Twardowskiego w Białymstoku

rodzaj artykułu: 

O nas

Zasady współpracy

Nagrody